Mieszkam na Mazurach i nie jestem jakąś szczególną patriotką ale uwielbiam czas wiosenno-letni w moich stronach. Klimat jest niepowtarzalny. Kto był, ten wie. I lubię gdy wieczorem wychodzę na papierosa słyszeć dobiegające z mola szanty, to dla mnie oznaka wakacji i lata.
A teraz trochę w kwestii mody;) Nie uraczycie u mnie zbyt dużo intensywnych kolorów. Nie lubię i kropka. Jak ognia unikam efektu papugi. Jeśli już, to stawiam na jeden kolorowy akcent, przy większej ilości barw czuję się jak klaun. W tamtym roku przekonałam się do pasteli i to jak dla mnie spory sukces;) Kocham ponad wszystko czerń, poza tym biel, szarości i stonowane kolory. A najbardziej przerażają mnie intensywne odcienie rajstop...
szorty- House+DIY/ bluzka- sh/ trampki- no name/ torebka- H&M/ wisior- DIY/ brelok- hand made
